-
Wtorek, 27 lipca 2010
-
Kurwa, beznadziejne są te dywagacje. Obiecuję wam nigdy więcej nie zakłócać waszych umysłów, bo można by to roznieśc w pył identyczną logiką.
-
Rzucam w kosmos prawdę bezdyskusyjną: Nie ma niekomercyjnej muzyki. Wszyscy muzycy chcą mieć Rolls Royce i chcą żyć z jej uprawiania. Jedni żyją, inni nie.
-
Macie tu moją upiorną kochaną pieśń o podrzynaniu gardła:
-
Jakieś trzysta lat temu jak wrzasnąłem "zmory" to ze dwa łby się na blipie unosiły. Ale teraz, jako outsider, jestem cieniem nie wartym stuknięcia w esc..
-
-
Niedziela, 25 lipca 2010
-
Powaga sytuacji: Love Parade (w TVN24).
-
Dziś o 19:20 Fakty po Faktach.
-
Destiny's Child :)
-
Blog tej słynnej szkółki jest tu: ps22chorus.blogspot.com(s) Przypominam: publiczna, państwowa podstawówka, raczej dla biednych. I genialny nauczyciel. Chór i blog!
-
I "Just Dance" z rep. Lady Gaga. Bo cały patent polega na tym, by uczyć dzieci muzyki na na hitach pop, które lubią!.
-
Ta sama szkoła, skrawek "I Will Survive" Glorii Gaynor. To trzecio- i czwartoklasiści:
-
Lekcja śpiewu w szkole publicznej nr 22 na Long Island (New York):
-
-
Środa, 21 lipca 2010
-
32-letni najmłodszy syn Boba Marleya, Damien. Królewskie dredy, nie ma co:
-
-
Wtorek, 20 lipca 2010
-
Odzyskanie internetu jest jak odzyskanie oddechu. Zaskoczony jestem.
-
-
Poniedziałek, 19 lipca 2010
-
Duch nie ginie. TLovy zamowili w nocy kilkadziesiat piw na moj rachunek i dali dyla. Stary numer jak swiat.
-
Ślimak podrzucony mi przez TLove został przeze mnie uratowany. Dziś wsuwa trawnik od rana.
-
Zart rockowy w starym stylu. Mieszkam w hotelu na 1 p. schodami. Pod drzwiami czeka na mnie ogromny winniczek. Delikatnie go znosze na dwor na trawe. TLove :)
-
Jade przez krolestwo rudych lisow. Nieslychane :) Cztery sztuki z pieknymi kitami, co kilometr jedna. Nawet kolo mojego domu jest mniej.
-
I powrót do hotelu. Czyszczenie gitar, kąpiek, kanapka, krótki sen, o 7 rano jazda do Warszawy. Tak to wygląda.
-
Muniek ma władzę absolutną, skubany. Grają bardzo dobrze!
-
Muniek z Korom. Zaczęło sie :) Widownia śpiewa co do przecinka.
-
I potem się gra na niekompletnym saksie.
-
-
Niedziela, 18 lipca 2010
-
No, nareszcie moje oczy widza mroczne glebiny rock'n'rolla... W garderobie, w butelkach, w fifkach i slowach... A ja abstynent wszelaki, ha!
-
Chcą zdążyć się ze mną poznać, dają mi prezenty. Ci akurat fajnie grają.
-
Po reakcji młodych muzyków, którzy podchodzą ze strachem i pytają czy mogą mi podać rękę widzę, że jestem już stary.
-
Kawałki Maanamu są wspaniałe, rwą zęby, czas ich nie tyka. Mimo że kapela dość pasywna.
-
No! Kora wyrywa ziemię z ziemi! Buenos, poważny czad :)
-
Robert Brylu uczy Beth Ditto jak wypowiedzieć słowo "szczęście" :)
-
A na zapleczu...
-
Gossip, panna właśnie wskoczyła w tłum, szaleństwo :)
-
30 lat temu była to co najwyżej kiełbasa z rożna ze skwarkiem słoniny i suchym chlebem. Jarocin sie zmienił.
-
Kurwa, hotel festiwalu punkowego w Jarocinie i budzi mnie solidny polski dęs z jamnika. Co to za punkowcy!?
-
I tyle. Próba była cudna, uwielbiam grać cholera. A teraz po drodze mućki. Poezja. Idę spać.
-
Magilla i jego trans i jego Gretsch. Kompletna historia.
-
Michał z TL, ze mną zagra na akordeonie.
-
Fotis, polski Grek i mąż Eleni, ma jedną z najpotężniejszych aparatur dźwiękowych w Polsce. Nagłaśniał mój koncert na stadionie X-lecia w 1987.
-
A to Bogdan Wawrzynowicz, mój kumpel od 20 lat, dziś basista Kory Skurwiel genialnie gra rytmicznie na gitarze, jak Hendrix.
-
O ile się nie mylę to słynny Grabaż.
-
Jednak ulżyło mi: jest jeden pijany punk o 11 rano, z alpagą w ręku. To rozumiem.
-
Rozmowy z krowami to moja specjalność. Kiedyś skręciłem w pole i wypiłem z krową szampana. Dawne dzieje.
-
Tak wygląda manager. Papiery, podpisy, szelest banknotów. Mr Celina.
-
Kuchnia, zaplecze. Mamy kanapki za friko.
-
Rozrywka dla VIPów.
-

































